2010
02.28

No i finał

Wyznaczyłem sobie termin skończenia tego projektu na dzisiaj i w końcu mogę zaprezentować finalną wersję wizualizacji :) Jak się podoba? :D

2010
02.26

Update

Wrzucam jeszcze update wizki – już prawie koniec :) Jutra a najdalej pojutrze zaprezentuje finał ;)

2010
02.14

Nowa wizka

Przedstawiam kolejny, prawie już skończony, projekt. Nie jest to żadna ambitna praca ale miała ona mi posłużyć za trening w tworzeniu materiałów, renderowaniu i oświetlaniu. W pokoju jest trochę pusto ale mi się tak nawet podoba, więc tak pewnie zostanie :) . Dojdzie jeszcze kilka elementów np. spotlighty nad TiVikiem. Udało mi się już chyba zakończyć ustawianie świateł i mogę pokazać co mi wyszło. Render na niskich ustawieniach w rozdziałce 1024×768 liczył się ok 40min.

2010
01.29

Wczoraj o godzinie 18.00 czasu polskiego EA i DICE udostępniło clienta bety BFBC2 :D Na polskim blogu poświęconemu tej właśnie grze widniało 30 linków do stron partnerów EA. Z tych stron rzekomo można było pobrać clienta bety ale ta gra wywołuje takie emocje, że ponad połowa tych stron nie działała(strony nie wytrzymywały ogromnego ruchu w sieci) lub nie udostępniała do pobrania tej bety :/ Przed chwilą sprawdzałem na fileplay.net czy można już spokojnie pobrać tą grę – niestety… Wszystkie darmowe mirrory są zapchane cały czas. Natomiast na mirrorach dla osób zalogowanych sprawa ma się lepiej bo zaczynają pojawiać się wolne sloty :) Mi się udało wczoraj pobrać betę z torrenta udostępnionego przez serwis www.gamesnet.pl/. Oczywiście i ta strona witała nas przez kilka godzin tekstem “Za chwilę wracamy” ale po ok. dwóch godzinach pod tym napisem pojawił się link do torrenta :D Client pobrał się około godziny 23.00 i od razu rozpocząłem instalację, która przebiegła bardzo szybko(instalka bety zajmuje 1,5GB). Oczywiście po zainstalowaniu uruchomiłem grę, stworzyłem konto EA i podałem beta-key. Jak do tej pory wszystko szło jak po maśle. Na oficjalnej stronie BC2 przeczytałem aby korzystać z opcji “PLAY NOW”, gdyż wyszukiwarka serwerów powoduje błędy w grze. Postąpiłem wg. instrukcji i po kliknięciu PLAY NOW nastąpiła zawieszka gry i… wyjście do pulpitu… Uruchomiłem grę drugi raz i jeszcze raz kliknąłem w PLAY NOW i tym razem obeszło się bez zwiechy ;) Natomiast wyskoczył mi komunikat w stylu: “Twoje połączenie z serwerem zostało utracone. Sprawdź ustawienia sieci”. Sprawdziłem i wszystko gra, więc postanowiłem skorzystać z generującej błędy wyszukiwarki serwerów i co? Działa beż najmniejszych problemów :D Choć jest mały problem ze znalezieniem nie pełnego serwera. Gra oferuję nam grę w tylko w jednym trybie i na jednej mapie. Tryb to Rush a mapa to Port Valdez. W tym trybie chodzi o zniszczenie pkt. A i B lub o ich obronę w zależności od tego w jakiej drużynie jesteśmy. Drużyny zamieniają się co rundę, więc można zasmakować gry atakując i broniąc się. W BC2 nie biegamy tylko z karabinem – możemy dosiąść pojazdu ATV, czołgów i śmigłowców. Największym plusem rozgrywki jest chyba otoczenie zmieniające się z minuty na minutę. Wyrąb okolicznego lasu następuje bardzo szybko a budynki walą się tuż po przyjechaniu jakiegoś czołgu(ludzie chcą popatrzyć na demolkę, którą oferuje im silnik gry :D ) Gra oferuję również znany też z CoD system zdobywania doświadczenia i awansowania na wyższe poziomy oraz w miarę progresu zdobywanie nowego sprzętu. Minusami na pewno są lagi czasami przydarzające się w grze i teleporty postaci… Dziwnie to brzmi ale czasami jest tak, że gdy np. wejdę na dach budynku to magicznie teleporuje mnie na dół… Ogólnie gra się bardzo przyjemnie i wspomniany CoD ma godnego przeciwnika jeżeli chodzi o multi. Twórcy BFBC2 nie poszli drogą CoD i dali dedykowane serwery oraz wspieranie klanów :) W grze jest dostępna również ciekawa funkcja przyjaciół – coś na wzór znajomości ze steama.
Podsumowując Battlefield: Bad Company 2 zapowiada się naprawdę przeobiecująco i wydanie tych 130 zł na pre-order na pewno nie było złym pomysłem :D

2010
01.20

Moje dwa dni z Wii

W ostatni wtorek, w szkole spotkałem kolegę taszczącego torbę z Nintendo Wii. Zaproponował mi wypożyczenie tejże “konsoli” na dwa dni, bo jak powiedział nie chce mu się jej nosić cały dzień. Jeszcze nigdy nie miałem okazji zaznajomić się na dłużej z tą platformą, więc nie mogłem odmówić ;) Gdy już wróciłem do domu, po uprzednim wykonaniu codziennych obowiązków, podłączyłem Wii. Na początek zapodałem sobie Wii Sports – zestaw kilku gier sportowych. Z tego zestawu najbardziej w pamięć zapadł mi boks (rewelacja :) ) i kręgle :) Ogólnie byłem mocno zaskoczony ogromną grywalnością tych gier. Następny był NFS Carbon – grało się również bardzo przyjemnie, chociaż pozostał pewien niesmak… Moim zdaniem gra jest chamską konwersją z PlayStation2 i nawet nad sterowaniem nie posiedzieli za długo bo tylko przypisali kąty wychylenia Wiimote’a do kątów wychylenia gałki analoga na padzie :/ Troszkę było to uciążliwe w zwykłej jeździe (moje Camaro SS za nic nie mogło się utrzymać na drodze) natomiast w drifcie – czyli mojej ukochanej dyscyplinie grało się o dziwo bardzo dobrze, chociaż potrzebowałem dwóch wyścigów na przyzwyczajenie się i wyczucie sterowania. Ogólnie wrażenia z tej gry są mieszane… Minus za niedopracowane sterowanie a plus za, co dziwi mnie nawet teraz, za dobre sterowanie w drifcie. Kolejny tytuł, który wrzuciłem to Super Mario Bros.Wii – do tej pory jestem oczarowany tą grą :D Po prostu rewelacja! Jest to klasyczna platformówka w 2D rodem z legendarnego “Pegazusa”. Oczywiście szata graficzna została odświeżona ale sama zabawa pozostała taka sama. Grając w to czułem się jak bym miał z powrotem 6 lat :D Machanie Wiimotem przed ekranem sprawiło mi najwięcej przyjemności właśnie przy tej grze :)

Sprawdziłem jeszcze dwie gry – Playground, z której zrezygnowałem bo na tą grę potrzeba by trochę więcej czasu niż dwa dni. Tą drugą grą było Wii Play. Jest to swego rodzaju rozwinięcie Wii Sports – zestaw kilku gierek, nie koniecznie sportowych. W pamięć wryła mi się kolejna gra rodem z “Pegazusa” :) . Pamiętacie może gry, w których trzeba było stać przed TV z pistoletem i strzelać w kaczki, dyski, kowbojów czy puszki? Właśnie gra w bardzo podobnym stylu znajdowała się w tym zestawie. Nie polecam tej gry osobom ze słabym refleksem ;) Drugą fajną grą był airhockey, a przynajmniej imitacja popularnej gry z wesołych miasteczek :D Bardzo przyjemnie grało się również w bilard na dwie osoby – grałem z bratem :D . Nie mógł ze mną wygrać hi hi :D Podsumowując moje dwa dni z konsolą Nintendo Wii przebiegły bardzo fajnie, bez żadnych rozczarowań, choć przyznam, że podchodziłem do “konsoli” dość sceptycznie. Wii jednak bardzo szybko mnie przekonało do siebie. Wii przenosi granie na zupełnie inny poziom rozrywki niż tradycyjne konsole takie jak xBox360 czy PS3. N pewno nie polecił bym jej żadnemu harkorowemu graczowi, ponieważ Wii jest bardziej jak zabawka niż konsola – i to mi się w niej najbardziej podoba. Do Wii może podejść cała rodzina aby wspólnie zagrać np. w golfa czy tenis ;)

Korzystając z okazji taka mała ciekawostka przygotowana przez redaktorów www.tvgry.pl skierowana do graczy xbox’a:

Przyznaję, mnie to troszkę poryło :D

2010
01.15

Witam wszystkich w nowym roku. Troszkę długo nic nie pisałem ale cóż, albo nie miałem czasu albo zapomniałem… Ale w końcu przedłużyłem serwer i postanowiłem coś w końcu napisać :) Po pierwsze spóźnione życzenia noworoczne: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! :D . Nowy rok, przynajmniej dla mnie, rozpoczął się dosyć zaskakująco – zdałem z matematyki choć byłem pewny, że czeka mnie poprawka :D Ten rok zapowiada się naprawdę obiecująco pod wieloma względami – być może uda mi się zakupić w tym roku PS3 :D Myślę, że stanie się to najpóźniej po wakacjach. W tym roku zamierzam również o wiele mocniej przysiąść się do grafiki 3D – trzeba w końcu powoli zacząć budować portfolio. Jak na razie mam basemesh’a Audii TT 2009, prace idą dosyć topornie ale powoli do przodu :P Gdy tylko autko zacznie wyglądać jak autko to na pewno poinformuję o tym na blogu ;) Co dalej? Aha, oczywiście świat muzyki :) W lutym pojawi się oczekiwany przeze mnie nowy album O.S.T.R – “Tylko dla dorosłych”

Co do filmów to czekam na więcej informacji na temat kontynuacji Avatar’a. James Cameron stwierdził w pewnym wywiadzie, że Avatar to jedynie pierwsza część sagi, którą zamierza stworzyć. Kolejne części miałyby toczyć się na innych planetach i możliwe, że nie miałyby powiązania z Avatar’em. W tym roku są jeszcze przewidziane ciekawe premiery takie jak:
- Drużyna A (2010-08-06)
- Prince of Persia: The Sands of Time (2010-05-21)
- Harry Potter i Insygnia Śmierci: część I (2010-11-19)
- Robin Hood (2010-05-14)
W tym roku w świecie gier również zaplanowanych jest sporo premier a ja czekam najbardziej na Starcraft2 i obiecane tuż po nim Diablo III. Co do tego drugiego tytułu nie wiadomo tylko czy wyjdzie on po premierze pierwszej części Starcraft2 (gra jest podzielona na 3 oddzielnie sprzedawane części, które stanowić będą całość) czy po premierze ostatniej części. Być może przyjdzie nam jeszcze poczekać trochę na Diablo III… A w oczekiwaniu na tą właśnie grę polecam grę Torchlight – historia tej gry w olbrzymim skrócie wygląda tak: Twórcy Diablo ze studia Blizzard North odeszli i założyli własne studio – Runic Games i stworzyli niskobudżetowego Torchlighta. Jest to dokładny klon Diablo z jak najlepszymi jego cechami + nowości + grafika wzorowana na tej z Diablo III. Do tego wszystkiego niedawno była promocja na Steamie i można było zakupić tą grę już za kilkanaście zł.

Na koniec nowinki :) Znana na całym świecie Wikipedia obchodzi dzisiaj swoje 9 urodziny – sto lat!!! :D . Niejaki Daizi Zhend stworzył dla Nokii nowy ekologiczny telefon. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że bateria tego telefonu może być zasilana przez Coca-Colę. A do tego tak zasilana bateria może działać nawet 4 razy dłużej niż zwykła bateria! Niemożliwe? A jednak jego ogniwo paliwowe generuje prąd z węglowodanu (cukier) zawartego w Coli. Może również być zasilany przez każdą inną ciecz z odpowiednią zawartością cukru.


A na koniec coś z kategorii humor:D Nie ma to jak trafić z dobrą domeną http://zssij.pl/ :D

2009
12.23

Witam Was tuż przed świętami :) Chciałbym życzyć Wam pomyślnych i szczęśliwych świąt spędzonych z rodziną i wspaniałych prezentach pod choinką, ble, ble, ble, ble… :D Resztę możecie dopisać sobie sami :P A tak na poważnie to nie wiem jak Wy ale ja świąt nie za bardzo lubię ;/ Tzn. kiedyś lubiłem i to bardzo ale niestety teraz gdzie tylko nie spojrzę to widzę świąteczne ozdoby, wystawy w sklepach, promocje, święta w TV i gazetach… Żygać mi się chcę tymi świętami już a one nawet się jeszcze nie zaczęły :/ A do tego możliwe jest, że śnieg do jutra stopnieje co kompletnie przekreśli te święta w moich oczach… Chciałbym mieć z powrotem te 7 lat i czekać przy oknie na pierwszą gwiazdę i mikołaja :P Wtedy było czuć ten świąteczny i niepowtarzalny klimat – a teraz sam muszę go sobie budować na własną rękę ;) Z pomocą przyszedł mi Jogurtt i YouTube ;) Znalezione tam trzy kolędy napawają mnie świątecznym optymizmem :D Są naprawdę świetne, choć każda na swój sposób ;) Ostrzegam tylko przed ostatnią kolędą, jest ona przeznaczona dla ludzi o mocnych nerwach ;)
52 Dębiec – Kryszmas Alkoholis

PDG – kolęda

Słoń – Święta 2009

Wesołych świąt :D

2009
12.14

Witam po raz kolejny :) Dzisiaj natrafiłem na pewną animację na youtube.pl. Jej tytuł brzmiał “Ford SHELBY vs CAMARO vs JEEP vs VAZ 2107 vs HELICOPTER – My cars (showreel)” i powiem szczerze, że gdyby nie Ford SHELBY w tytule to pewnie bym jej nie obejrzał :P Ale przejdźmy do rzeczy, animacja ta nie przedstawia jakiejś historii samej w sobie a raczej jak można przeczytać w opisie jest to po prostu praca wykonana dla siebie. Animacja stoi na bardzo wysokim poziomie nie wspominając o rewelacyjnie wykonanych modelach. Nie chciałbym za dużo pisać na temat tej pracy bo po prostu wolałbym abyście poświęcili te 5 minut na obejrzenie tej animki ;) Dodam tylko, że prace nad animacją trwały 5 dni a renderowanie animacji aż 110(sic!) dni. Autorowi należy się więc ogromny szacunek za ogromną cierpliwość – ja pewnie po tygodniu bym odpuścił ;) Dobra koniec już tego gadania, oglądajcie:

2009
12.02

“Jest to nieznana historia polskiego informatyka Jacka Karpińskiego, który na przełomie lat 60. i 70. skonstruował jeden z pierwszych na świecie „pecetów” – najpopularniejszych obecnie komputerów. Niestety, osiągnięcie Karpińskiego poszło na marne. Partia zabroniła mu produkcji. Informatyk, który nie chciał się podporządkować został wyprowadzony z zakładu pod karabinami, a następnie zajął się hodowlą … świń na Mazurach. Czy Polska byłaby komputerowym mocarstwem, gdyby jego losy potoczyły się inaczej?” Jest to opis 30 minutowego filmu dokumentalnego o polskim elektroniku, który skonstruował maszynę wyprzedzającą tamtejszą technologię o 10 lat. Materiał filmowy znajduje się na stronie TVP. Polecam obejrzeć, bo być może to Polska byłaby dziś potęgą informatyczną – kto wie.

2009
11.25

Wygrałem PS3 xD

Witam ponownie. Mam ogromną przyjemność powiedzieć, że wygrałem konsole PlayStation3 :D Wygrałem ją na stronie www.lockerz.com [kto chce zaproszenie na tą stronę niech napisze maila w komentarzach a na pewno wyśle]. Po całej euforii związanej z wiadomością o wygranej doszły mnie nieoficjalne słuchy, że wygrana może zostać anulowana ze względu na brak numeru zamówienia w mailu. Na początku się przeraziłem tym co ludzie wypisywali ale dziś Lockerz oficjalnie ogłosiło, że wszystkie zamówienia mają w bazie i nagrody będą dostarczane ;) Dodali również, że brak nr. wysyłki to był bug spowodowany mocnym przeciążeniem strony. Dziwie się tylko wszystkim haterom, którzy wciąż wypisują głupoty, że to jest fake i oni zbierają tylko dane osób – otóż gównoprawda. W minionym tygodniu dostałem grę – DIRT2 na PS3 właśnie :D Dostałem również koszulkę potwierdzającą status z-list [za zaproszenie 20 osób do serwisu]. Kto jeszcze nie ma konta na tej stronce [szczerze, nie znam takiej osoby] może spokojnie mi napisać a ja chętnie wyśle mu zaproszenie ;) .
A to dowód jak by ktoś nie wierzył ;P

A teraz tak temat zupełnie z innej beczki ;]. Ostatnio w programie “Mam talent” usłyszałem po raz pierwszy piosenkę Agnieszki Chylińskiej – Winna. Piosenka masakrycznie mi się spodobała :D Może dlatego, że sama muzyka przypomina mi trochę tą graną przez niemiecki zespół Rammstein. Niestety wokalistka wykonująca ten utwór u mojemu wielkiemu niezadowoleniu nie przeszłą do finału… Widać, że polskie społeczeństwo nie jest zbyt rockowe… A szkoda.